piątek, 11 stycznia 2013

Dzień 11. Pozer



Dzisiejsze "dzieło" to portret mojego pupila. Słoneczko było fantastyczne, więc oświetlenie jest kapitalne. Jednak mina mojego psa powaliła mnie na kolana. Ewidentnie nie miał ochoty na sesję ; )

Zdjęcie właściwie nie jest poprawiane. Tryb macro, ISO 100. Podciągnięta ostrość.

Prawie surowe, jeszcze cieplutkie, nagrzane od porannego słoneczka . . .


1 komentarz:

  1. masz świetnego modela,piękna poza i ciepła barwa,podoba mi się.marta

    OdpowiedzUsuń